Paulina Smaruj

Zakład Genetyki Bakterii
Instytut Mikrobiologii
SKN Biologii Molekularnej
Uniwersytet Warszawski
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Abstrakt:

Liczne organizmy prokariotyczne wytwarzają niewielkie cząstki, określane jako GTA (ang. Gene Transfer Agents). Chociaż cząstki te pod względem morfologii przypominają bakteriofagi, czyli wirusy bakteryjne, to jednak nie spełniają one podstawowych kryteriów definicji fagów sensu stricto, w tym nie wywołują lizy wytwarzających je komórek. Jedyną ich poznaną funkcją jest transfer krótkich losowych fragmentów genomowego DNA bakteryjnego gospodarza. Pierwsze takie fagopodobne struktury zaobserwowano w Rhodobacter capsulatus i nazwano RcGTA. Obecnie wiadomo, że transdukcja z ich udziałem jest zjawiskiem dość powszechnym. Filogeneza genów warunkujących powstawanie GTA jest zbieżna z ewolucją gatunków zdolnych do ich produkcji. Generowanie cząstek fagopodobnych można więc uznać za cechę pierwotną. Wyniki analiz porównawczych niezbicie dowodzą, że geny GTA mają pochodzenie wirusowe. W toku ewolucji doszło zatem do zaadaptowania części materiału genetycznego faga przez komórkę bakteryjną, co doprowadziło do wykształcenia nowego mechanizmu horyzontalnego transferu genów. Co ciekawe, wyniki najnowszych badań wskazują, że mechanizm ten ogrywa główną rolę w transferze informacji genetycznej wśród mikroorganizmów zasiedlających środowisko morskie.

Pełna wersja publikacji

Barbara Bełza

SKN Biologii Molekularnej
Uniwersytet Warszawski
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Abstrakt:

Jeśli czytasz ten artykuł w wersji pdf z pewnością masz właśnie w ręce telefon – niewielkie urządzenie, którego moc obliczeniową kiedyś można było uzyskać wysiłkiem kilku pokaźnych szaf napchanych kablami. Dziś miniaturyzacja urządzeń elektronicznych, głownie komputerów, nie dziwi nas wcale. Można łatwo ulec wrażeniu, że będzie ona postępować w nieskończoność; że tak jak komputer możemy zapakować do zegarka, tak inne użyteczne narzędzia będzie można bez trudu czynić poręczniejszymi. Obecnie urządzenia niewielkich rozmiarów to nie tylko gadżety w naszej kieszeni, ale także narzędzia stosowane przez lekarzy. Coraz więcej słyszymy o operacjach laparoskopowych, o chirurgii jednego dnia, o zabiegach nieinwazyjnych. Możliwość wykonania operacji bez konieczności naruszania zdrowych tkanek pacjenta ma istotnie wiele zalet takich jak mniejsze ryzyko zakażenia czy uszkodzenia zdrowych narządów. Skrócony czas rekonwalescencji usprawnia działanie służby zdrowia, a szybki powrót do aktywności zawodowej pacjenta korzystnie wpływa na gospodarkę. Niezwykle obiecująca wydaje się więc perspektywa potraktowania sprzętu medycznego zaklęciem wyekstrahowanym z ciasteczek Alicji w Krainie Czarów. Pomniejszając sprzęty obecnie mieszczące się w dłoni moglibyśmy uzbroić w narzędzia chirurgiczne malutką tabletkę i zwyczajnie „połknąć” skomplikowaną operację. Choć taka wizja cząsteczkowego chirurga na razie nadaje się na powieść science fiction, warto zastanowić się, które z nano-pomysłów rzeczywiście mają szanse na realizację i mogą trafić do szpitali. Aby to zrobić potrzebna jest znajomość problemów nano-świata i możliwych ich rozwiązań.  

Pełna wersja publikacji

Kuba Piasecki

Wydział Automatyki, Robotyki i Elektroniki
Politechnika Poznańska
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Abstrakt:

Problem komiwojażera pojawia się w literaturze w roku 1832. W następnym stuleciu przełożono go na język teorii grafów i rozpoczęto poszukiwania rozwiązań o niskiej złożoności obliczeniowej. W latach 90. ubiegłego wieku obserwacje mrówek zaowocowały nowym podejściem do zagadnienia; powstały tak zwane algorytmy mrówkowe. Wykorzystują one wirtualne feromony do ukierunkowania poszukiwań wokół najlepszych dotychczas odnalezionych rozwiązań. Dziś ta klasa algorytmów jest wykorzystywana w rozwiązywaniu szeregu problemów, zwłaszcza dotyczących optymalnego zarządzania czasem i wyznaczenia tras.

Pełna wersja publikacji

 

Bartosz Szymański

SKN Biologii Molekularnej
Uniwersytet Warszawski
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Abstrakt:

Odkrycie w 1928 roku penicyliny przez sir Alexandra Fleminga zapoczątkowało nową erę w dziejach medycyny. Antybiotyki oraz chemioterapeutyki bardzo szybko stały się powszechnie używane do zwalczania chorób wywoływanych przez bakterie, takich jak dżuma, cholera, czerwonka, kiła czy gruźlica. Dzięki antybiotykom zaczęto prowadzić zaawansowane operacje chirurgiczne, które wcześniej były obarczone dużym ryzykiem śmierci pacjenta ze względu na brak odpowiednich środków antybakteryjnych. Powszechne stosowanie antybiotyków doprowadziło do uratowania życia ogromnej liczby ludzi na całym świecie. W odpowiedzi bakterie na drodze ewolucji wykształciły mechanizmy oporności na antybiotyki, co powoduje, że wiele antybiotyków traci swą skuteczność. Akumulacja mechanizmów oporności doprowadziła do powstania szczepów wielolekoopornych i szczepów opornych na wszystkie znane antybiotyki, szczególnie dotyczy to Pseudomonas aeruginosa, Enterococcus spp., Escherichia coli i Klebsiella pneumoniae . Jest to poważny problem kliniczny i mikrobiologiczny. Do rozwoju oporności na antybiotyki wśród bakterii przyczynia się przede wszystkim powszechność i nadużywanie antybiotyków oraz niewłaściwe ich stosowanie. Problem oporności wymaga rozwiązania między innymi w postaci terapii alternatywnych, takich jak zastosowanie bakteriofagów, nanocząstek srebra, inhibitorów quorum sensing lub poszukiwanie coraz to nowych antybiotyków.

Pełna wersja publikacji

Rodzaj publikowanych prac

Prace przeznaczone do publikacji w Studenckim Czasopiśmie Naukowym Eureka! Powinny mieć charakter artykułów przeglądowych (dopuszcza się zgłaszanie prac, w których prócz przeglądu tematu zawarte są badania własne autora/zespołu). Przesłane prace poddawane są ocenie przez wybranego Recenzenta z Rady Naukowej SCN Eureka! lub specjalisty wskazanego przez Redakcję.

SCN Eureka! zachęca studentów do przedstawienia w formie artykułów również odpowiednio opracowanych teoretycznych prac licencjackich i inżynierskich, a także wstępów teoretycznych do eksperymentalnych prac licencjackich, inżynierskich, magisterskich i doktorskich.